
Depresja jest ciężką chorobą i nie każdy chory chce się leczyć. Więc co wtedy? Trzeba go jakoś do tego leczenia namówić. Tylko jak? Chory boi się o swoją dumę, nie chce iść do psychiatry, bo co sobie ludzie pomyślą. Jeśli zdrowie chorego będzie zagrożone można zacząć leczyć depresję bez jego zgody. Często pierwsze objawy depresji zauważają bliscy, którzy martwią się o chorego na tyle by zgłosić go samemu do lekarza. Wtedy można podjąć odpowiednią terapię, o ile pacjent się godzi.
Bliscy mają trudne zadanie, gdy chory nie chce leczyć. Wtedy ciężko jest i jeśli rodzina nie będzie wystarczająco związana z chorym może nawet stracić cierpliwość i później zostawi go i nie będzie przejmować się już tym czy pójdzie na terapię czy nie. Jednak leczenia nie wolno zaniedbać, bo nie leczenie może czasem doprowadzić, jeśli mamy zaawansowaną depresję, do prób samobójczych. Najlepszym rozwiązaniem na depresje jest hospitalizacja, jednak pacjent nie zawsze kwalifikuje się do takiego leczenia. Leczenie wbrew woli jest możliwe jeśli stan chorego zezwala na przymusowe leczenie.